Pytanie 20:
Podobnie jak dziś, dzieci rozpoczynały naukę około siódmego roku życia. Odpowiednikiem szkół podstawowych były szkoły parafialne. Przyjmowano do nich tylko chłopców. Uczono ich katechizmu, czytania z elementarza i podstaw gramatyki łacińskiej.
Jeśli w pobliżu nie było szkoły parafialnej, bogatsi rodzice mogli zatrudnić domowego nauczyciela dla swych sunów, którego nazywano "metrem".
Dziewczętea oddawano na wychowanie do pensjonatów prowadzonych przez stateczne niewiasty. Uczyły się tam czytania po polsku "dzierzgania" pończoch i szycia. Majętniejsze pobierały lekcje wchodzących w modę języków: niemieckiego i francuskiego.
Córki wielkich panów uczone były tego wszystkiego w domu przez ochmistrzynię, ponadto miały metrów (nauczycieli) pisania i tańca.
